ninelie

Tekst: Hiroyuki Sawano
Kompozycja: Hiroyuki Sawano
Aranżacja: Hiroyuki Sawano

Romanizacja

Kimi wo tsunagu sora no hoshi ga
Hitotsu oto wo tatete mo
Dore mo onaji ame ni
Nureta yume bakari
Kawaku dake no kou

Aite wo nazoru
Kotae ni tsukareta
Kurikaesu
Hi no nai yowake ni
Kuzureta asa

Tsukamaeta daydream
Deokureta SUTOORII to eikou ga
Doko e sakebi tonaete mo
Areta TONNERU
Koe mo kugurenai
Dakara SAIRENSU
Tomosu tame to

Soto to PAZURU no youni
Hamaru PIISU ga
Hitsuyou to shite mo
Ei mo nai
Itsuwari to onaji da
Sutesarare
Narabu dake no shou

Hako no naka ni
Soroeta iradachi
Junban
Machisarashi
Gomakashi no GOORU

Don’t be above your daydream
Kado ga toreta vision
Kimi no yume ga
Yoko de hazurete mo
Boku wa utai
Hashi wo kakeyou
Dakara SAIRENSU
Narasu tame to

Doko made mo
Katagawa ni sotta RIZUMU
Sugita machinami wa
Owari no ai to
Tooku e Tsutaerenai
Hizumikake no IMEEJI ni
Me ga sameta teikou
Kataochi no shoudou

Kudaketa cry & dream
Tobira dake no risou
Machi ga zatsuon ni
Oborehashaide mo
Boku wa utai
Kaji wo suteyou
Dakara SAIRENSU
Hibiku tame to

Don’t be afraid,
Daybreak has come
Don’t be afraid,
Daybreak has come
Don’t be afraid,
Daybreak has come
Don’t be afraid,
Daybreak has come
(Kowagaranaide
Yowake ga kita yo)


Kanji

君を繋ぐ空の星が
一つ音を立てても
どれも同じ雨に
濡れた夢ばかり
乾くだけの光(こう)

相手をなぞる
答えに疲れた
繰り返す
陽の無い夜明けに
崩れた朝

捕まえたdaydream
出遅れたストーリーと栄光が
どこへ叫び唱えても
荒れたトンネル
声もくぐれない
だからサイレンス
灯すためと

外とパズルのように
ハマるピースが
必要としても
影(えい)もない
偽りと同じだ
捨て去られ
並ぶだけの賞

箱の中に
揃えた苛立
順番
待ちさらし
誤摩化しのゴール

Don’t be above your daydream
角が取れたvision
君の夢が
横で外れても
僕は歌い
橋をかけよう
だからサイレンス
鳴らすためと

どこまでも
片側に沿ったリズム
過ぎた街並は
終わりの愛と
遠くへ
伝えれない
歪みかけのイメージに
目が覚めた抵抗
型落ちの衝動

砕けたcry & dream
扉だけの理想
街が雑音に
溺れ はしゃいでも
僕は歌い
舵を捨てよう
だからサイレンス
響くためと

Don’t be afraid,
Daybreak has come
Don’t be afraid,
Daybreak has come
Don’t be afraid,
Daybreak has come
(怖がらないで、
夜明けが来たよ)


Tłumaczenie (by Setsu)

Nawet jeśli gwiazdy na niebie, które cię łączą
wywołają jeden dźwięk
Marzenia przemoknięte są
tym samym deszczem
Światło ledwo się wydobywa

Zmęczyły mnie te odpowiedzi,
gdy podążałam za kimś innym.
Pośród powtarzających się wkoło
świtów bez słońca,
jest załamany poranek.

Schwytany sen na jawie,
późno rozpoczęta historia i chwała.
Nieważne w którym kierunku będą wołać,
Przez zawalony tunel
ich głosy się nie przemkną
Dlatego istnieją po to by rozpalić światło

Nawet jeśli potrzebne są
fragmenty łączące się ze światem zewnętrznym, jak puzzle
Są jak fikcja,
nie pozostawiają śladu,
Na pokład~
Nagroda tylko dla tych którzy ustawią się w rzędzie

W pudełku
nagromadziła się frustracja
Pozorny cel
czeka
na swoją kolej

Nie bądź ponad snem na jawie
Twoja wizja została pozbawiona krawędzi
Twoje marzenie,
nawet jeśli cię ominie,
chcę śpiewać,
przekroczmy ten most.
Aby cisza mogła rozbrzmieć

Nieważnie gdzie
Płynący po drugiej stronie rytm,
krajobraz miast który mijałam,
nie dosięgnęły daleko
wraz z kończącą się miłością
W wykrzywionej wyobraźni
Przebudzony opór,
nieaktualny impuls

Łamiący się płacz i marzenie
Jedynie brama ideałów
Nawet jeśli to miasto tonie w hałasie,
chcę śpiewać
Puść ster~
Aby cisza mogła na nowo rozbrzmieć

Nie bój się
Nadszedł świt
Nie bój się
Nadszedł świt
Nie bój się
Nadszedł świt
Nie bój się
Nadszedł świt
(Nie bój się
Nadszedł świt)